sobota, 6 maja 2017

Najlepsza przyjaciółka...

Gdy zaczęłam gimnazjum, poznałam tam rok starszą koleżankę.
Gosię.
Bardzo się polubiłyśmy i zaprzyjaźniłyśmy. Rozmawiałyśmy o wszystkim, o chłopakach, o szkole, o ważnych i mniej ważnych rzeczach.
Wiedziałyśmy o sobie praktycznie wszystko.
Ona znała moje tajemnice, ja znałam jej...

Jak to w gronie dziewczyn, zaczęłyśmy zastanawiać jak to jest,
umieć się całować... A że wtedy nie miałyśmy obie partnerów (to było jeszcze zanim poznałam swojego 10lat starszego). To postanowiłyśmy obie spróbować.

Gosia zawsze mi się podobała. Miała powodzenie u chłopaków i nie dziwiłam się.
Była słodką blondynką (i  nie obrażając jej - inteligencje miała jak te blondynki z kawałów 😝😁), ale była wesoła, zwariowana i uwielbiałam jej towarzystwo.

Mimo iż była rok ode mnie starsza, każdy nowo poznany oceniał, że ja jestem starsza, a ona młodsza...

Po jednej z imprez, Gosia trochę pijana (w porównaniu do mnie, bardzo lubiła alkohol i imprezy), zaproponowała, abyśmy się nauczyly całować... No i zaczęło się od niewinnego cmoknięcia w usta... A skończyło na spędzeniu razem szalonej nocy w łóżku...

Nigdy się tak nie czułam, to było cudowne.
Wtedy już wiedziałam, że się zakochałam. Nie potrafiłam o niej przestać myśleć. Zawsze lubiłam się do niej przytulać (jak to przyjaciółki, się przytulają jak jest źle). Ale od tamtej pory już było inaczej. Chciałam czegoś więcej ... Jednak nie mówiłam jej o tym, chociaż chciałam spędzać z nią jak najwięcej czasu, lubiłam gdy była blisko, gdy spała obok, czy gdy się razem kąpałyśmy w wannie (w bieliźnie...).

Niestety, ona żałowała tego co się wydarzyło tamtej nocy, gdy skończyła gimnazjum to zaczęła mnie unikać, aż wreszcie kontakt się urwał..

Teraz wiem, przez znajomych, że zaraz po skończeniu gimnazjum poznała chłopaka, z którym zaliczyła wpadkę i aktualnie ma kilkuletnie dziecko.

Czy kontakt urwał się, bo go poznała, czy dlatego, że żałowała tego co się wydarzyło?
Nie mam pojęcia....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz